Miejsce
Jazz Klub Rura
Data
Opis
THE HIGH BRED JAZZ TRIO - KAROLAK/BARON/LEWANDOWSKI
The High Bred Jazz Trio powstało z inicjatywy wrocławskiego perkusisty i leadera, Zbigniewa Lewandowskiego w 1995 r. Zespół współtworzą wielkie indywidualności polskiej sceny jazzowej, których żadnemu miłośnikowi tego gatunku muzycznego przedstawiać nie trzeba: Wojciech Karolak, Piotr Baron i Zbigniew „Levandek” Lewandowski. Już pierwsza trasa koncertowa grupy przyniosła entuzjastyczne recenzje dziennikarzy i krytyków, a także znakomite przyjęcie przez publiczność . W 1997 r. nakładem „Polonia Records” ukazuje się pierwsza płyta tria pt. „La Boheme”, na której po mistrzowsku zagrali najpiękniejsze standardy muzyki swingowej. Rok później, wspólnie z Robertem Majewskim, nagrywają kolejną płytę „ Dżem jak co dzień”.
Teraz znowu razem koncertują. Piątkowy wieczór w Rurze to okazja, której przegapić po prostu nie można.
Jan Mazur o zaduszkach jazzowych
Zwyczaj ten jest specyficzny tylko dla środowiska jazzowego w Polsce, nigdzie indziej na świecie Zaduszki jazzowe się nie odbywają. Pierwsze Zaduszki odbyły się w 1954 r. w Krakowie. Tradycja ta ma swoje korzenie jednak parę lat wcześniej. Za głębokiej komuny były dwa dni wolne, Wszystkich Świętych i Zaduszki. Nie odbywały się dancingi, na których bardzo często zarabiali wówczas muzycy jazzowi - grali również jazz. Nie szli wtedy do pracy, więc spotykali się albo w domach prywatnych, albo - tak jak w Krakowie - w domu obok ośrodka dla głuchoniemych.
Po pierwszych krakowskich Zaduszkach, 52 lata temu, środowisko jazzowe szybko przejęło tradycję. Trzeba pamiętać, że w Polsce dzień Wszystkich Świętych traktuje się zupełnie inaczej niż nawet w innych krajach kultury chrześcijańskiej. Od tamtej pory odbywają się mniejsze i większe koncerty ku pamięci zmarłych muzyków.
We Wrocławiu Zaduszki odbywały się m.in. w Rurze, Teatrze Współczesnym, nawet w Polskim Radiu. Ciekawe, że zaczęło się to od połączenia jazzu z poezją. Literaturę okraszano muzyką. W Rurze odbywał się zwykle specjalny koncert, o tyle ciekawy, że występowały okazjonalne składy złożone z wrocławskich muzyków. Oczywiście padały stosowne słowa, paliliśmy znicze…
Trzeba pamiętać, że już wielu jazzmanów odeszło, więc jest za kogo się modlić…
Cena
normalny - 25 zł
ulgowy - 18 zł
Wydarzenie dodane przez
Tranquil