Narkotykowy rajd przez trzy powiaty zakończony brutalnym zatrzymaniem kierowcy

Narkotykowy rajd przez trzy powiaty zakończony brutalnym zatrzymaniem kierowcy

5 marca 2026 roku w okolicach miejscowości Czernikowice doszło do zdarzenia, które na długie chwile przykuło uwagę lokalnych mieszkańców oraz służb mundurowych. Policjanci z Chojnowa prowadzili rutynową kontrolę trzeźwości. Ich uwagę przykuł kierowca Mercedesa, który na wezwanie do zatrzymania zareagował w nietypowy sposób.

Niebezpieczna ucieczka ulicami

Początkowo wszystko wskazywało na to, że kierowca podporządkuje się poleceniom funkcjonariuszy, jednak nagle zmienił zdanie. Zamiast zatrzymać pojazd, gwałtownie przyspieszył, próbując umknąć. Policjanci natychmiast rozpoczęli pościg, używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Kierowca Mercedesa ignorował wszelkie przepisy ruchu drogowego, jego działania były skrajnie niebezpieczne: wyprzedzał na zakazach, wjeżdżał na pasy przeznaczone dla ruchu w przeciwnym kierunku, stwarzając zagrożenie dla innych uczestników ruchu.

Zatrzymanie pod wiaduktem

Pościg zakończył się w miejscowości Szczytnica, tuż pod wiaduktem autostrady A4. W dramatycznych okolicznościach doszło do kolizji z policyjnym radiowozem, co doprowadziło do zatrzymania uciekiniera. Mercedes wypadł z drogi, zatrzymując się na krawężniku, co uniemożliwiło dalszą jazdę. Akcja rozegrała się na przestrzeni trzech powiatów, co świadczy o determinacji zarówno kierowcy, jak i ścigających go policjantów.

Substancje odurzające i zatrzymanie

Po zatrzymaniu kierowca wykazywał agresywne zachowanie, nie stosując się do poleceń funkcjonariuszy. Policjanci musieli użyć siły, aby go obezwładnić. Choć badanie alkomatem wykazało brak alkoholu w organizmie, testy na obecność narkotyków były pozytywne. Wykryto substancje takie jak THC, amfetamina, kokaina oraz metamfetamina, co mogło tłumaczyć ryzykowne zachowanie mężczyzny.

Konsekwencje prawne

Zatrzymany, 40-letni mieszkaniec regionu, był już wcześniej znany policji z powodu konfliktów z prawem. Po incydencie przewieziono go do szpitala w Legnicy, gdzie pobrano krew do dalszych badań. Następnie trafił do policyjnego aresztu, gdzie kontynuowane są czynności dochodzeniowe. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności oraz długotrwały zakaz prowadzenia pojazdów, co jest konsekwencją jego nieodpowiedzialnych działań.

Źródło: Bieżące informacje Policja Dolnośląska