Julia Wandelt – historia sprawy i kontrowersje

Julia Wandelt – historia sprawy i kontrowersje

W lutym 2025 roku na lotnisku w Bristolu brytyjska policja zatrzymała 23-letnią Polkę, która przez niemal trzy lata twierdziła, że jest zaginioną Madeleine McCann. Julia Wandelt — znana też jako Julia Wendell i Julia Faustyna — stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci w historii internetowych teorii spiskowych wokół tej sprawy. Jej historia zaczęła się od konta na Instagramie, a skończyła się wyrokiem sądu w Leicesterze. To nie jest opowieść o prostym oszustwie — to skomplikowana sprawa, w której przeplatają się kwestie zdrowia psychicznego, mediów społecznościowych i granic między przekonaniem a prześladowaniem.

Kim jest Julia Wandelt?

Julia Wandelt pochodzi z Lubina w Polsce, gdzie mieszka przy ulicy Jana Kochanowskiego. Znana jest pod kilkoma imionami i nazwiskami — Julia Wandelt, Julia Wendell, a także Julia Faustyna. W czasie procesu w 2025 roku miała 24 lata. Przed wybuchem medialnej afery prowadziła stosunkowo anonimowe życie — na wczesnych nagraniach TikTok widać ją grającą na gitarze, śpiewającą i świętującą urodziny swojego kota.

Wandelt wylatywała do Anglii z Wrocławia. Z danych sądowych wynika, że na co dzień mieszkała w Lubinie, jednak Wrocław — jako największe miasto regionu — był jej naturalnym punktem komunikacyjnym. W trakcie procesu ujawniono, że otrzymała od swoich „zwolenników” łącznie około 400 funtów, które chciała przeznaczyć na test na wykrywaczu kłamstw, a częściowo — bo jej ówczesny chłopak wyrzucił ją z domu bez oszczędności.

Początek historii — Instagram i milion obserwujących

Wandelt po raz pierwszy opublikowała post na Instagramie pod nazwą użytkownika „I am Madeleine McCann” na początku 2023 roku, a następnie zaczęła pojawiać się w podcastach i amerykańskim talk show. Konto na Instagramie zgromadziło ponad milion obserwujących, co sprawiło, że sprawa stała się globalnym tematem w mediach.

Na swoich kontach na Instagramie i TikToku Wandelt publikowała porównania rysów swojej twarzy ze zdjęciami Madeleine, zestawienia z siostrą Madeleine — Amelie McCann — oraz wyniki testów DNA, które miały udowodnić jej obserwującym, że jest zaginioną dziewczynką. Twierdziła, że ma plamkę w oku dokładnie w tym samym miejscu co Madeleine, nie pamięta wiele ze swojego dzieciństwa, a ponadto twierdziła, że była molestowana przez niemieckiego pedofila przypominającego jednego z wczesnych podejrzanych w sprawie zaginięcia.

Wandelt zeznała przed sądem w Leicesterze, że nie jest „poszukiwaczką uwagi”, nie publikowała postów dla zysku finansowego i zaczęła pisać w mediach społecznościowych tylko dlatego, że policja ją „ignorowała”. Mówiła też, że dostawała groźby śmierci w mediach społecznościowych, ale nie przestawała publikować, bo „chciała poznać prawdę”.

Ponad 1 000 000 obserwujących zgromadziła Julia Wandelt na Instagramie po tym, jak ogłosiła, że może być Madeleine McCann — to jeden z największych zasięgów, jakie kiedykolwiek osiągnęła sprawa związana z teorią spiskową w mediach społecznościowych.

Dr Phil i wyjazd do Stanów Zjednoczonych

Gdy w marcu 2023 roku Wandelt zaczęła przyciągać uwagę mediów, pojechała do Stanów Zjednoczonych razem z amerykańską medium Fią Johansson, która podobno zabrała jej telefon i paszport. Para pojawiła się w amerykańskim talk show „Dr Phil”, gdzie Wandelt powiedziała: „Kiedy zaczęłam myśleć, że mogę być Madeleine, zadzwoniłam do polskiej ambasady. Zadzwoniłam do angielskiej ambasady. Nikt nie słuchał.”

Według doniesień medialnych Wandelt przebywała wówczas w miejscowości przy granicy polsko-niemieckiej, gdzie odwiedziła ją Johansson — prywatna detektyw i medium. Obie pojawiły się w nagraniu, w którym odnosiły się do wcześniejszego oświadczenia polskiej policji stwierdzającego, że Julia nie jest Madeleine. Sprawa nabierała coraz bardziej spektakularnego wymiaru, a granica między poszukiwaniem tożsamości a poszukiwaniem rozgłosu zacierała się w oczach opinii publicznej.

Twierdzenia o innych zaginionych dzieciach

Mało znany, a kluczowy dla zrozumienia całej sprawy jest fakt, że Madeleine McCann nie była jedyną zaginioną dziewczynką, za którą Wandelt się podawała. Przed sądem ujawniono, że polska organizacja zajmująca się zaginionymi osobami musiała w 2023 roku przekonywać Wandelt, że nie jest niemiecką dziewczynką zaginioną w 2015 roku ani amerykańską dziewczynką, która zaginęła w 2003 roku.

Iwona Modliborska, współzałożycielka tej organizacji, zeznała przed Leicester Crown Court za pośrednictwem łącza wideo z pomocą polskiego tłumacza, że Wandelt zaczęła wysyłać wiadomości na facebookowe strony jej organizacji w styczniu lub lutym 2023 roku. Dodała, że „nie było łatwo” przekonać Wandelt, że nie jest ani Madeleine, ani zaginionymi dziećmi — Ingą Gehricke i Acacią Bishop. Według prokuratury dopiero po tym Wandelt zaczęła twierdzić, że jest Madeleine, i „podążała za tym mitem”, prześladując Kate i Gerry’ego McCannów.

Test DNA i chwilowe wycofanie się

Twierdzenia Wandelt straciły na wiarygodności w kwietniu 2023 roku, gdy test DNA potwierdził, że nie jest zaginioną córką Kate i Gerry’ego McCannów. Wyniki testu ujawniły, że jej pochodzenie jest polskie, litewskie i rumuńskie, co skutecznie wykluczyło jakąkolwiek możliwość, że jest Madeleine. Po ogłoszeniu wyników przeprosiła Kate i Gerry’ego McCannów za całe zajście.

Sprawa jednak nie zakończyła się na przeprosinach. Wandelt pojawiła się ponownie na Instagramie z nowym kontem @amijuliawandelt, na którym udostępniła zaktualizowane wyniki DNA, które — jak twierdziła — zostały przeanalizowane przez „światowego eksperta” w tej dziedzinie. Przed sądem ujawniono też, że Wandelt użyła chatbota AI ChatGPT, by próbować porównać swoją próbkę DNA z próbkami rzekomo znalezionymi w apartamencie, z którego zaginęła Madeleine.

Według zeznań sądowych Wandelt skonsultowała się z amerykańskim ekspertem ds. DNA, dr. Monte Millerem, który — pro bono — przygotował dla niej raport DNA. Raport ten zabrała ze sobą pod dom McCannów w grudniu 2024 roku.

Kampania kontaktów z rodziną McCannów

Wiadomości, e-maile i telefony

Webmaster strony findmadeleine.com zeznał, że otrzymywał liczne e-maile od Wandelt, która twierdziła, że jest Madeleine — od czerwca 2022 roku aż do jej aresztowania. Wandelt była oskarżona o wysyłanie listów, wykonywanie połączeń, pozostawianie wiadomości głosowych i wiadomości WhatsApp do Kate i Gerry’ego McCannów, a także wysyłanie wiadomości na Instagramie do Amelie i Seana McCannów.

W styczniu 2024 roku Wandelt wysłała wiadomość na Instagramie do Amelie McCann — młodszej siostry Madeleine. Amelie zeznała w sądzie, że odpowiedź na tę wiadomość wydawała jej się jedyną opcją. Wandelt próbowała przekonać Amelie, która była w pokoju z Madeleine w noc jej zaginięcia w 2007 roku, że jest jej siostrą.

W ramach prób nawiązania kontaktu i wymuszenia testu DNA Wandelt w późnym 2024 roku skontaktowała się też z Davidem i Fioną Payne’ami — parą, która była z rodziną McCannów w noc zaginięcia Madeleine. Fiona Payne zeznała, że kontakt ze strony Wandelt — w tym próba zaprzyjaźnienia się z jej córką w mediach społecznościowych — wywołał w niej „gniew”.

Wizyty pod domem McCannów w Rothley

Wandelt pojawiła się pod domem rodziny McCannów dwukrotnie: 2 maja i 7 grudnia 2024 roku. Wspierała ją Karen Spragg — kobieta, która nawiązała z nią relację, popierała jej twierdzenia i teorie spiskowe, i razem z nią stanęła twarzą w twarz z McCannami w grudniu 2024 roku.

Wandelt i Spragg podeszły do Kate McCann przed jej domem 7 grudnia 2024 roku, by wręczyć jej raport DNA jako dowód na to, że Wandelt jest Madeleine. „Zaczęła od razu płakać, a ja też się rozkleiłam” — zeznała Wandelt. Sąd usłyszał, że kiedy Gerry McCann wrócił do domu, powiedział: „Julia, myślę, że potrzebujesz pomocy”.

Wandelt pojawiła się też na corocznym czuwaniu 3 maja 2024 roku, upamiętniającym zaginięcie Madeleine, i próbowała wręczyć Janet Kennedy — organizatorce czuwania — kopertę. Kennedy, prababcia Madeleine, zeznała, że „zawsze była przy rodzinie” i była „powierniczką” Kate McCann.

Aresztowanie i proces w Leicester

Wandelt została aresztowana w lutym 2025 roku po przylocie na lotnisko Bristol, a Spragg została zatrzymana na pobliskim parkingu. Wandelt leciała z Wrocławia. DNA pobrano od Wandelt w momencie aresztowania, a wynik przekazano jej w więzieniu Peterborough w kwietniu — który zakwestionowała po jego ogłoszeniu.

W grudniu 2024 roku detektyw inspektor Mark Cramwell zdecydował, że operacja Grange — dochodzenie policyjne w sprawie zaginięcia Madeleine — powinna podjąć próbę przetestowania DNA Wandelt „w nadziei, że może to skłoni ją do zaprzestania działań wobec rodziny McCannów”. Cramwell oświadczył: „To w sposób jednoznaczny udowodniło, że Julia Wandelt nie jest Madeleine McCann.”

Wandelt stanęła przed sądem w Leicester Crown Court razem ze współoskarżoną Karen Spragg z Cardiff — obie zaprzeczyły udziałowi w „okrutnej i bezlitosnej” kampanii stalkingu, powodującej poważny niepokój i cierpienie. Proces trwał pięć tygodni.

Wyrok i konsekwencje prawne

Ława przysięgłych jednogłośnie uznała Wandelt za niewinną stalkingu, ale winną nękania. Współoskarżona Karen Spragg z Cardiff została uznana za niewinną zarówno nękania, jak i stalkingu.

Wandelt została skazana na sześć miesięcy więzienia przez sędzię Johannah Cutts, która stwierdziła, że Wandelt spędziła w areszcie policyjnym więcej czasu niż wynosi jej wyrok. Po ogłoszeniu wyroku 24-letnia Polka stanęła w obliczu deportacji do Polski.

Obrońca Wandelt, Tom Price KC, pytał podczas procesu: „Jeśli Julia Wandelt prześladuje McCannów, co z tego ma? Co zyskała?” — twierdząc, że oskarżenie nie potrafiło odpowiedzieć na to pytanie.

Kontrowersje i szerszy kontekst

Sprawa Julii Wandelt wywołała szerszą debatę o tym, gdzie przebiega granica między zaburzeniami tożsamości a celowym nękaniem. Obrońca Wandelt apelował do ławy przysięgłych o uniewinnienie, argumentując, że była ona zdezorientowana co do swojego pochodzenia, a jej zachowanie było grzeczne — i że chroniła nawet Kate McCann podczas wizyty pod ich domem w Rothley w grudniu 2024 roku.

Detektyw Draycott zadzwonił do Wandelt, by powiedzieć jej „bez ogródek”, że nie jest Madeleine — a ta rozmowa, nagrana bez wiedzy policjanta, została następnie opublikowana na YouTubie w ramach podcastu o tematyce kryminalnej z udziałem Wandelt. To jeden z wielu momentów, w których sprawa przekraczała granicę między prywatnym dramatem a publicznym spektaklem.

W podkaście wydanym w styczniu 2024 roku Wandelt wyraziła żal z powodu publikowania postów online o tym, że może być Madeleine. Powiedziała, że gdyby mogła cofnąć czas, „nigdy nie poszłaby do mediów społecznościowych”, bo „mogą cię zniszczyć”.

Sprawa pokazuje też, jak media społecznościowe mogą wzmacniać i utrwalać przekonania — nawet te, które zostały obalone dowodami. Milion obserwujących, zaproszenia do programów telewizyjnych i zaangażowanie prywatnych detektywów stworzyły wokół Wandelt ekosystem, który przez lata podtrzymywał jej twierdzenia przy życiu — mimo że kolejne testy DNA wykazywały jednoznacznie, że nie ma żadnego związku z zaginioną brytyjską dziewczynką.

Julia Wandelt została uznana za winną nękania Kate i Gerry’ego McCannów w okresie od czerwca 2022 do lutego 2025 roku. Jej historia pozostaje jednym z najbardziej osobliwych rozdziałów w medialnych dziejach sprawy Madeleine McCann — i przestrogą o sile, jaką internet może nadać nawet najbardziej nieprawdopodobnym narracjom.