Anglik w szaleńczym pościgu rozbił hotel w Karpaczu

Anglik w szaleńczym pościgu rozbił hotel w Karpaczu

W Karpaczu doszło do niebezpiecznego incydentu z udziałem kierowcy z Anglii, który sprowokował serię poważnych zdarzeń drogowych. 23 lutego 2026 roku, tuż po piątej rano, funkcjonariusze miejscowej policji zostali zaalarmowani o nietypowym wypadku, którego sprawcą był 36-letni obywatel Wielkiej Brytanii. Mężczyzna ten, prowadząc samochód marki Mazda, wjechał prosto przez główne wejście jednego z lokalnych hoteli, co spowodowało znaczące szkody materialne.

Zdarzenie drogowe i błyskawiczna reakcja służb

W wyniku zdarzenia, drzwi hotelowe zostały poważnie uszkodzone, a straty oszacowano wstępnie na około 50 tysięcy złotych. Po tym incydencie, kierowca oddalił się z miejsca zdarzenia, co uruchomiło natychmiastową akcję poszukiwawczą ze strony policji. Funkcjonariusze wkrótce zlokalizowali pojazd odpowiadający opisowi na jednym z parkingów miejskich.

Dramatyczny pościg i zatrzymanie

Na widok policyjnego radiowozu, kierowca wpadł w panikę i próbował uciekać, co doprowadziło do zderzenia z policyjnym samochodem. Rozpoczął się dynamiczny pościg ulicami Karpacza, podczas którego mężczyzna zdołał przejechać około półtora kilometra, zanim policja skutecznie uniemożliwiła mu dalszą jazdę i dokonała aresztowania.

Użycie narkotyków i działania prawne

Zachowanie kierowcy wzbudziło podejrzenia, co skłoniło funkcjonariuszy do przeprowadzenia testu narkotykowego. Wynik wstępnego badania potwierdził obecność środków odurzających w organizmie, a dalsze analizy krwi mają dać pełny obraz sytuacji. W samochodzie znaleziono również niedozwolone substancje psychoaktywne, co dodatkowo obciążało zatrzymanego.

Skutki prawne dla zatrzymanego

Po przewiezieniu do aresztu, mężczyźnie postawiono zarzuty związane z niezatrzymaniem się do kontroli, zniszczeniem mienia publicznego oraz prowadzeniem pojazdu pod wpływem narkotyków. Nałożono na niego grzywnę oraz obowiązek pokrycia kosztów wyrządzonych szkód. Ponadto, sąd orzekł zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych przez okres czterech lat i nałożył obowiązek przekazania 11 tysięcy złotych na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

Opisywana sytuacja podkreśla znaczenie odpowiedzialności na drodze oraz skuteczność lokalnych służb w utrzymaniu bezpieczeństwa publicznego, stanowiąc jednocześnie przestrogę przed konsekwencjami nieodpowiedzialnych działań.

Źródło: facebook.com/dolnoslaska.policja