Artur Łata – kariera, osiągnięcia i ciekawostki
Artur Łata to wrocławski adwokat, który przez pięć lat był jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiej telewizji – za sprawą roli prokuratora w paradokumencie Sędzia Anna Maria Wesołowska. Choć z zawodu nigdy nie był prokuratorem, jego prawnicze doświadczenie i charyzma sprawiły, że widzowie TVN przyjęli go za własnego. Był najczęściej pojawiającym się prokuratorem w całym programie i jedynym prawnikiem, który wystąpił w nim od pierwszego do ostatniego odcinka starej serii. Historia Łaty to ciekawy przykład tego, jak kariera telewizyjna może przerosnąć tę zawodową – i jak nagle się skończyć.
Kim jest Artur Łata?
Artur Łata jest adwokatem z Wrocławia. Od 2002 roku jest członkiem Izby Adwokackiej we Wrocławiu. Zanim trafił na szklany ekran, prowadził praktykę adwokacką – to właśnie to doświadczenie otworzyło mu drzwi do telewizji. „Sędzia Anna Maria Wesołowska” była pierwszym paradokumentem sądowym w polskiej telewizji emitowanym w TVN w latach 2006–2011. Zgodnie z niemiecką licencją producenci zatrudnili prawdziwych sędziów i adwokatów. Łata był jednym z nich.
Przez 5 lat odgrywał rolę prokuratora w paradokumencie. Co prawda z zawodu był adwokatem, ale wiedza prawnicza i doświadczenie na sali sądowej nieraz przydały wiarygodności jego kreacji. To połączenie – prawdziwego prawnika grającego prawnika – było jednym z kluczowych założeń formatu.
Artur Łata – filmy, seriale i programy
Artur Łata występował w paradokumencie „Sędzia Anna Maria Wesołowska” przez 5 lat. Swoją przygodę z aktorstwem rozpoczął w 2006 roku, gdy wystąpił w pierwszym odcinku produkcji. Karierę telewizyjną zakończył w 2011 roku, występując w 634 odcinku „Sędzi Anny Marii Wesołowskiej”.
634 odcinki – tyle razy Artur Łata pojawił się w serialu „Sędzia Anna Maria Wesołowska” jako prokurator, stając się tym samym najczęściej występującym prokuratorem w całym programie.
Poza „Sędzią Anną Marią Wesołowską” Łata pojawił się również w drugim produkcji tego typu. Artur Łata jest prawnikiem występującym w serialu „Sąd Rodzinny”, gdzie gra rolę prokuratora. Od trzeciego sezonu do końca emisji brał udział w niemal wszystkich sprawach dla nieletnich. Zadebiutował w odcinku 54, gdzie oskarżał klienta Justyny Koska-Janusz. W swoim ostatnim występie – odcinku 214 – oskarżał klienta Piotra Ostafiego.
Podobnie jak Magdalena Wilk, Magdalena Grześkowiak, Paweł Sobczak i Paweł Dudzik, Łata występował zarówno w „Sędzi Annie Marii Wesołowskiej”, jak i „Sądzie Rodzinnym”. Był więc jednym z nielicznych prawników, którzy pojawili się w obu formatach.
Rola prokuratora – jak wypadał na ekranie?
W serialu wcielił się w rolę gburowatego prokuratora, który nie szczędził przykrych uwag zarówno oskarżonym, jak i ich prawnikom. Taka kreacja wyraźnie przypadła widzom do gustu – Łata szybko stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci programu. W serialu prokurator Łata często kłócił się z mecenas Magdaleną Wilk, nie stronił też od ciętych uwag w stronę świadków i oskarżonych.
Widzowie zapamiętali go jako kogoś nieustępliwego i twardego. Artur Łata sławę zyskał za sprawą programu „Sędzia Anna Maria Wesołowska”, gdzie wcielał się w rolę nieugiętego i nieustępliwego prokuratora. Jego styl bycia na ekranie – zdecydowany, momentami sarkastyczny – budził emocje i przyciągał uwagę. Serial „Sędzia Anna Maria Wesołowska” był przed laty jedną z najchętniej oglądanych produkcji przez widzów TVN.
Ciekawostki z planu serialu
Łata wyróżniał się na tle innych prawników pojawiających się w programie nie tylko liczbą odcinków, ale też kilkoma unikalnymi osiągnięciami serialowymi.
- Jako jedyny prokurator w serialu wystąpił w odcinku z trójką oskarżonych.
- Jest również jedynym prokuratorem, który oskarżał tzw. więźniów szczególnie niebezpiecznych (odcinki 514 i 541).
- Jako jedyny prawnik w serialu wygłaszał własne ad vocem.
- Głównymi bohaterami w pierwotnej wersji byli sędzia Anna Maria Wesołowska, obrońca Magdalena Wilk i prokurator Artur Łata.
Te detale pokazują, że Łata nie był zwykłym tłem – miał realny wpływ na kształt programu i jego dramaturgię. Fani serialu do dziś pamiętają go jako postać, która nadawała odcinkom charakterystyczny rytm.
Adwokat z Wrocławia – zawodowe korzenie
Zanim kamera skierowała się na Łatę, był przede wszystkim praktykiem prawa. Równocześnie wykonywał zawód adwokata we Wrocławiu. Praca na sali sądowej w prawdziwych sprawach i praca przed kamerą paradokumentu nie wykluczały się – przez lata prowadził obie aktywności równolegle. Na co dzień adwokat pracował we Wrocławiu.
Jego prawniczy rodowód był zresztą jednym z powodów, dla których twórcy programu zdecydowali się na jego udział. Format wymagał autentyczności – i Łata tę autentyczność zapewniał. Znajomość procedur, realia sali sądowej, sposób formułowania zarzutów – to wszystko sprawiało, że jego kreacja prokuratora wyglądała przekonująco.
Zawieszenie i sprawa dyscyplinarna
Wszystko zaczęło się w 2014 roku. Pierwsze doniesienia o możliwych nieprawidłowościach pojawiły się w 2014 roku, kiedy to „Gazeta Wrocławska” poinformowała, że Wyższy Sąd Dyscyplinarny dla adwokatów czasowo zabronił mecenasowi wykonywania zawodu.
W 2013 roku Wyższy Sąd Dyscyplinarny zawiesił Artura Łatę w prawach do wykonywania zawodu adwokata. Zarzucono mu pobieranie nadmiernych honorariów oraz niewłaściwe wywiązywanie się ze swoich obowiązków, takie jak niedokładne przygotowanie się do reprezentowania spraw klientów czy nierzetelna praca.
Okręgowa Rada Adwokacka we Wrocławiu zawiesiła mu uprawnienia do wykonywania zawodu. Łata konsekwentnie nie przyznawał się do stawianych mu zarzutów. Artur Łata nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Uważał, że został pomówiony, o czym opowiedział również na łamach „Gazety Wrocławskiej”.
2016 rok – rok, w którym Sąd Okręgowy we Wrocławiu wydał prawomocny wyrok: półtora roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata oraz nakaz zwrotu pokrzywdzonym łącznie 17 500 zł.
Gwiazdę produkcji „Sędzia Anna Maria Wesołowska” oskarżono o cztery przestępstwa. Tylko z jednego usłyszał wyrok uniewinniający. Sąd skazał Artura Łatę na półtora roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Dodatkowo nakazał mu zwrot pokrzywdzonym przez niego osobom łącznie 17,5 tys. zł.
Stanowisko Artura Łaty wobec zarzutów
Przez cały czas trwania postępowania Łata konsekwentnie bronił swojego stanowiska. Artur Łata odrzucił stawiane mu zarzuty, twierdząc, że padł ofiarą pomówień. W rozmowach z mediami podkreślał, że wykonywał swoje obowiązki zgodnie z prawem. Sam Artur nie przyznał się do zarzuconych mu czynów. „Nigdy nie było tak, że wziąłem pieniądze i nie zajmowałem się sprawą. Zrobiono mi świństwo. Swoje obowiązki wykonywałem rzetelnie” – tłumaczył się w „Gazecie Wrocławskiej”.
Sprawa wzbudziła spore zainteresowanie mediów, głównie ze względu na kontrast między rolą bezwzględnego prokuratora na ekranie a sytuacją, w której Łata sam znalazł się po drugiej stronie sali sądowej. Po zakończeniu programu Łata sam stanął na ławie oskarżonych.
Popularność serialu i miejsce Łaty w jego historii
Paradokument „Sędzia Anna Maria Wesołowska” zadebiutował na polskich ekranach w 2006 roku i szybko zyskał ogromną popularność. Program, który wycofano z ramówki w 2021 roku, miał łącznie 14 sezonów. Każdy odcinek oglądało średnio ponad 300 tys. widzów śledzących z zainteresowaniem losy bohaterów: odczytywanie aktów oskarżenia, przesłuchania, wyroki.
Widzowie do tego stopnia pokochali paradokument, że doczekał się on kontynuacji. Od 2019 roku emitowany jest na antenie TTV. Łata jednak w nowej odsłonie już się nie pojawił – jego udział zakończył się razem z pierwszą częścią programu w 2011 roku.
Mimo upływu lat wiele osób wciąż kojarzy go przede wszystkim właśnie z tą rolą. Wciąż można oglądać powtórki programu w telewizji. Dla wielu widzów Łata pozostaje ikoną formatu – surowym, nieustępliwym prokuratorem, który przez pół dekady był twarzą polskiego paradokumentu sądowego.
—