Barbara Falender – twórczość i najważniejsze dzieła
Barbara Falender to jedna z tych artystek, których twórczość trudno zamknąć w jednej definicji. Urodzona 23 stycznia 1947 roku we Wrocławiu, od ponad pięciu dekad konsekwentnie buduje jeden z najbardziej rozpoznawalnych języków rzeźbiarskich w polskiej sztuce współczesnej. Jej prace – zmysłowe, intymne, nierzadko prowokujące – krążą wokół ciała, emocji i egzystencji, a jednocześnie zakorzenione są głęboko w tradycji antycznej i klasycznej. To artystka, której dorobek wciąż jest żywy i obecny na wystawach w Polsce i za granicą.
Od Wrocławia do Warszawy – droga artystyczna
Barbara Falender urodziła się we Wrocławiu 23 stycznia 1947 roku. Od 1963 roku mieszka w Warszawie. To właśnie w stolicy ukształtowała się jako artystka – w latach 1966–1972 studiowała na Wydziale Rzeźby w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie w pracowni Jerzego Jarnuszkiewicza, u którego obroniła pracę dyplomową w postaci grupy rzeźbiarskiej pt. „Portret wybranej zbiorowości. Ludzie z Krakowskiego Przedmieścia”. Praca dyplomowa zawierała jej refleksje związane z wydarzeniami Marca ’68.
Pracę teoretyczną poświęciła twórczości Jeana-Roberta Ipoustéguego. Dyplom z wyróżnieniem uzyskała w 1972 roku. Już na etapie studiów widać było, że Falender nie zamierza podążać utartymi ścieżkami – zaczęła eksperymentować z materiałami oraz formą, odchodząc od klasycznego realizmu na rzecz bardziej syntetycznego i ekspresyjnego języka rzeźby.
Barbara Falender związana była zawodowo z macierzystą uczelnią – Akademią Sztuk Pięknych w Warszawie – gdzie pracowała jako wykładowczyni, kształcąc kolejne pokolenia rzeźbiarzy. Jej działalność pedagogiczna była równie istotna jak twórczość artystyczna.
Materiały i warsztat – marmur, brąz, porcelana i epoksyd
Barbara Falender tworzy rzeźby w kamieniu (np. w marmurze) i brązie, łączy ze sobą różne materiały, np. odlewy stalowe z marmurem, w swoich pracach wykorzystywała także epoksyd. Od lat 80. XX wieku tworzy również dzieła z porcelany.
Wczesne prace wykonywała głównie w gipsie i brązie, jednak z czasem jej znakiem rozpoznawczym stał się marmur, który pozwalał osiągnąć charakterystyczną miękkość i sensualność form. Umiejętność łączenia skrajnie różnych surowców – twardego kamienia z kruchą porcelaną czy zimnego metalu z organiczną formą ciała – stała się jednym z najważniejszych wyróżników jej stylu. Użycie kamienia i metalu nigdy nie było przypadkowe, a artystka umiejętnie wykorzystywała różnice fakturowe i właściwości obu materiałów.
Pod koniec lat 80. artystka włączyła do swojej twórczości nowe, tym razem kruche materiały – porcelit i porcelanę. Tworzyła z nich postacie ukazujące się spod porwanych zwojów cienkiego tworzywa. Jej rzeźby balansują między geometrią a cielesnością, ukazując fascynację ludzkim ciałem i formą abstrakcyjną.
Tematyka twórczości – ciało, emocje i egzystencja
Imperatywem tworzenia są dla Falender fakty życiowe i własne stany emocjonalne. Poszukując dla nich odpowiedniej formy, odwołuje się do antyku oraz idei uniwersalnych. Emocje wynikające z jej życia osobistego, seksu, miłości, narodzin dzieci czy śmierci bliskich znajdowały odzwierciedlenie w kolejnych rzeźbach.
Miłość, śmierć, narodziny, bunt, trwanie, cierpienie, tęsknota, nieokreślone intuicje unaoczniają się plastycznie i otwierają umysł. W powstających rzeźbach sylwetka ludzka pozostaje niezbywalna, często kształty z natury wiążą się w nich trwale z elementami geometrycznymi, pokonując sprzeczność.
Wielokrotnie odcinała się od feminizmu rozumianego jako zespół praktyk politycznych, ale jej prace są znaczącym głosem w artystycznych wypowiedziach twórczyń XX wieku, czerpiących właśnie z kobiecego doświadczenia i perspektywy. Jest pionierką w ukazaniu męskiego pełnego aktu. Ta twórczość nie podlega jednoznacznej kwalifikacji; w zależności od przyjętego punktu widzenia była różnie umiejscawiana w przestrzeni od kanonu modernistycznego po feminizm.
Najważniejsze dzieła Barbary Falender
Lata 70. – epoksyd i erotyka
W latach 70. XX w. twórczość artystki zdominowały rzeźby o tematyce erotycznej. „Poduszki erotyczne” (z 1973 r.) były efektem jej badań nad zastosowaniem epoksydu w rzeźbie. Przedstawiały ślady ciał pozostawione w miękkiej pościeli. W tym okresie powstały również uzupełniające się rzeźby „On” i „Ona” (1973/1974), także wykonane z epoksydu. Były to torsy, które artystka przekształciła w waginę oraz fallus. Prace te – jak na ówczesne czasy – były odważnym przekroczeniem granicy tego, co w polskiej sztuce uchodziło za dopuszczalne.
Podobny charakter miały też pierwsze próby rzeźbiarskie w kamieniu, np. „Muszla” z lat 1973–1974. To właśnie w tym wczesnym okresie ukształtował się jej charakterystyczny sposób mówienia o ciele – bezpośredni, pozbawiony pruderii, a jednocześnie głęboko poetycki.
Carrara i marmur – przełom lat 70.
W 1976 r. artystka przebywała we włoskiej Carrarze, słynnej od antyku z pokładów białego marmuru. Tam powstały marmurowe wersje „Poduszek erotycznych” oraz rzeźby, w których rzeźbiarka zaczęła łączyć różne rodzaje kamienia. Ciała kobiety, zredukowane do dolnych partii, uzupełniała erotycznymi formami. To łączenie różnorodnych materiałów okaże się później jedną z charakterystycznych cech jej twórczości.
W 1976 roku artystka otrzymała Stypendium Rządu Włoskiego z Laboratorio dei marmi Carlo Nicoli w Carrarze oraz Stypendium w Laboratorio Giorgio Angeli w Seravezza. Pobyt we Włoszech okazał się przełomowy – kontakt z białym marmurem z Carrary na trwałe zmienił jej podejście do rzeźby i wyznaczył kierunek na kolejne dekady.
„Jednia” i macierzyństwo
Centralnym dziełem w dorobku Falender jest marmurowa rzeźba „Jednia” z 1994 roku, koncentrująca w sobie tematykę macierzyństwa, którą rzeźbiarka nieustannie eksploruje w marmurach, znajdujących się na granicy abstrakcji i figuracji. „Jednia” należy do grupy dzieł materializujących w marmurze akt narodzin i pierwotne zespolenie ciała matki i dziecka.
„Kolumny” – symboliczny zwrot
W 1995 r. na bazaltowych kolumnach rzeźbiarka ustawiła klasyczne popiersia z porcelany, oparte na Wenus Medycejskiej, jednak o twarzy współczesnej kobiety. Nie były to jednak rzeźby idealne, gdyż artystka okaleczyła je cięciami („Kolumny” z 1995 r.). Ten gest jest uznawany za symboliczny zwrot w jej postawie. Zaczęła traktować materiał brutalnie, pozostawiając ostre ślady cięcia i żłobkowania piły. Od tej pory twórczość Falender podążała dwiema równoległymi drogami: form geometrycznych oraz fascynacji ludzkim ciałem.
„Sarkofagi” i inne realizacje
Na stałej ekspozycji na dziedzińcu Europeum, oddziału Muzeum Narodowego w Krakowie, znajdują się rzeźby „Sarkofag (dla matki)” i „Sarkofag dla rodziców”. Rzeźbę „Sarkofag dla rodziców” poprzedziły fotograficzna sesja z modelami, rysunki i szkice. To jedno z najbardziej poruszających dzieł w jej dorobku – bezpośrednie zmierzenie się ze śmiercią i żałobą poprzez formę rzeźbiarską.
Do ważnych realizacji należą także monumentalne rzeźby „Strażnicy” – Tyche i Hermes, Fortuna i Merkury (2000), eksponowane przed budynkiem Ufficio Primo przy Wspólnej w Warszawie. To dowód na to, że Falender sprawnie porusza się zarówno w skali kameralnej, jak i monumentalnej.
Warto też odnotować pracę „Hommage dla Aliny Szapocznikow” wykonaną w marmurze – rzeźba była częścią wystawy „Przez dotyk” prezentowanej w 2023 roku w Centrum Spotkania Kultur w Lublinie. Szapocznikow to postać, która wywarła na Falender duże wrażenie, choć – co ciekawe – artystka przyznaje, że zetknęła się z jej twórczością dopiero po śmierci rzeźbiarki.
Stypendia, nagrody i wyróżnienia
Srebrny Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” (2007) to jedno z najważniejszych państwowych wyróżnień w dziedzinie kultury w Polsce. Barbara Falender odebrała go za całokształt twórczości rzeźbiarskiej.
Autorka licznych wystaw indywidualnych i zbiorowych w Polsce i za granicą, wielokrotnie nagradzana. Stypendystka instytucji artystycznych m.in. we Włoszech, Francji i USA. W 1976 roku otrzymała Medal za rzeźbę „Inicjacja” podczas Warsztatów Twórczych w CRP w Orońsku, a w 1981 roku Pierwszą nagrodę za rzeźbę „Noc” podczas Salonu Zimowego w Radomiu.
W 2008 roku otrzymała Nagrodę im. Kamila Cypriana Norwida za wystawę monograficzną w CRP Orońsko. Artystka gromadzi na swoim koncie kilkadziesiąt wystaw indywidualnych i zbiorowych, liczne stypendia, nagrody, plenery i podróże; rzeźby znajdują się w Muzeach Narodowych Krakowa, Warszawy, Poznania i Szczecina.
Wystawy – od Zachęty po Walker Art Center
Twórczość Barbary Falender prezentowana była na wystawach w Polsce i za granicą. W kraju jej prace można było oglądać m.in. w Galerii Pod Atlantami we Wrocławiu oraz w Galerii Kordegarda w Warszawie. Teatr Wielki – Opera Narodowa przygotował jej dużą, retrospektywną wystawę, która została otwarta 17 czerwca i trwała do 6 grudnia 2020 roku.
Na arenie międzynarodowej jej prace pojawiły się m.in. na wystawie „Multiple Realities: Experimental Art in the Eastern Bloc, 1960s–1980s” w Walker Art Center w Minneapolis (USA) oraz na wystawie „The Plastic Body” w Stavanger Art Museum w Norwegii, która trwała od 28 września 2024 do 26 stycznia 2025 roku. Obecność na tak prestiżowych ekspozycjach potwierdza, że jej twórczość jest rozpoznawalna i ceniona daleko poza granicami Polski.
Życie prywatne
Mężem Barbary Falender jest Grzegorz Kowalski, a artystka ma trzech dorosłych synów. Barbara Falender stanowi ikoniczny wręcz przykład artystki działającej pod wpływem uniesienia i impulsu. Emocje wynikające z jej życia osobistego, seksu, miłości, narodzin dzieci czy śmierci bliskich znajdowały odzwierciedlenie w kolejnych rzeźbach. Prywatność i sztuka przenikają się u niej w sposób wyjątkowo naturalny – nie jako zabieg artystyczny, lecz jako konieczność.
Wpływy i miejsce w polskiej sztuce
Na twórczość Falender wpłynęły m.in. spuścizna artystyczna Aliny Szapocznikow czy Ipoustéguya. Falender jest rzeźbiarką przywiązaną do sztuki figuratywnej o klasycznych konotacjach uzupełnionych nowoczesną fragmentaryczną i organiczną formą.
Jej rzeźby łamały tabu, są częścią obyczajowej i seksualnej rewolucji lat 60. i 70. Barbara Falender eksploruje zmysłowość, pragnienie życia i tajemnicę śmierci. Mimo upływu dekad jej prace nie tracą na aktualności – wciąż wywołują emocje, skłaniają do refleksji i udowadniają, że rzeźba może być równie intymna jak wiersz czy pamiętnik. Tworzyć znaczy dla niej to samo, co istnieć. Rzeźbiąc, nadaje kształt również własnej egzystencji.
