Elżbieta Panas – kim jest naprawdę?
Elżbieta Panas to jedna z tych postaci polskiego show-biznesu, o których łatwo powiedzieć „znam to nazwisko”, ale trudno odpowiedzieć, kim naprawdę jest. Urodzona 30 kwietnia 1958 roku we Wrocławiu aktorka przez lata była jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiego kina lat 80., by potem niemal zniknąć z ekranów, wyjechać za ocean i wrócić – już jako inna wersja siebie. Dziś łączy aktorstwo z wyczynowym golfem na poziomie mistrzowskim, a jej życiorys to coś więcej niż tylko zestaw ról filmowych.
Wrocław, Gdynia i początek drogi
Elżbieta Panas urodziła się we Wrocławiu i to miasto pozostaje jej punktem odniesienia przez całe życie. Artystyczna droga zaprowadziła ją jednak najpierw na północ – swoją karierę rozpoczynała w Teatrze Muzycznym im. Danuty Baduszkowej w Gdyni, gdzie zdobyła dyplom w 1984 roku.
Co ciekawe, na scenie teatralnej zadebiutowała w 1981 roku, trzy lata przed ukończeniem studiów aktorskich. To dość wymowne – reżyserzy dostrzegli ją, zanim jeszcze zdążyła formalnie zakończyć edukację. W 1981 roku zadebiutowała na scenie Teatru Muzycznego w Gdyni w roli terrorystki w musicalu Jarosława Kukulskiego „Wielki świat”. Śmiała rola, jak na debiut.
Grywała potem w Teatrze Muzycznym w Gdyni, Wrocławskim Teatrze Muzycznym i Teatrze Nowa Łódź. W Teatrze Nowym w Łodzi występowała w 1984 roku, natomiast w latach 1984–86 współpracowała z Teatrem Współczesnym we Wrocławiu. Związana była także ze Starą Prochownią w Warszawie w 2002 roku. Wrocław więc wrócił do jej zawodowego życia – tym razem jako scena, na której mogła rozwijać warsztat.
Lata 80. – ekran, odważne role i szufladka
Kariera telewizyjna i filmowa Elżbiety Panas zaczęła się od roli kochanki aktora Barnaby w komedii Sylwestera Chęcińskiego „Bo oszalałem dla niej” (1980) u boku Zdzisława Wardejna, Gabrieli Kownackiej i Witolda Pyrkosza. Jak na 22-latkę – towarzystwo pierwszej ligi.
W 1982 roku zagrała kobietę lekkich obyczajów w kultowym „Wielkim Szu” Sylwestra Chęcińskiego. Film do dziś jest uznawany za jedno z ważniejszych dzieł polskiego kina tamtej dekady. Panas była jeszcze studentką Studia Wokalno-Aktorskiego przy Teatrze Muzycznym w Gdyni, gdy zagrała w „Wielkim Szu” i rozkochała w sobie całą Polskę. To, że w pełni zasłużyła na miano wschodzącej gwiazdy rodzimego kina, udowodniła też rolami w kolejnych produkcjach, w tym kultowej komedii „Och, Karol”.
Jednak polska branża filmowa tamtych lat miała tendencję do wrzucania aktorek w konkretne szufladki. W latach 80. na dużym ekranie grała tylko epizody, role kochanek, prostytutek czy barmanek. Szybko więc została zaszufladkowana jako „aktorka od odważnych scen” i stała się etatową „dziewczyną do rozbierania” polskiego kina. To był problem systemowy, nie jej wybór – i warto o tym mówić wprost.
Elżbieta Panas zagrała w ponad 16 filmach i kilkudziesięciu odcinkach seriali. W 2020 roku świętowała 40-lecie pracy artystycznej.
Elżbieta Panas – filmy, seriale i programy
Filmografia Elżbiety Panas to przekrój przez kilka dekad polskiej kinematografii. Poniżej najważniejsze produkcje, w których można ją było zobaczyć:
- „Bo oszalałem dla niej” (1980) – debiut filmowy, komedia Sylwestra Chęcińskiego
- „Wielki Szu” (1982) – kultowy film tego samego reżysera
- „Piętno” (1985) – jedna z ról z połowy dekady
- „Och, Karol” (1985) – komedia, która ugruntowała jej rozpoznawalność
- „Misja specjalna” (1987) – kolejna produkcja filmowa
- „Kogel-mogel” (1988) – jeden z ostatnich filmów przed wyjazdem do USA
- „Dekalog X” – udział w słynnym cyklu Krzysztofa Kieślowskiego
- „Klan” (od 1997) – powrót na ekrany po powrocie z USA, rola Jolanty
- „M jak miłość”, „Na dobre i na złe”, „Plebania”, „Samo życie” – szereg popularnych seriali TVP
- „Komisarz Alex”, „Ojciec Mateusz”, „Nad rozlewiskiem”, „Na Wspólnej” – gościnne role w kolejnych latach
- „Ranczo” – rola sekretarki wicepremiera w IX serii serialu
- „Chyłka – Kasacja” – rola lekarki w nowszej produkcji
- „Święty” – kilka odcinków jako matka „Czarnej”
Elżbieta Panas do grania wróciła w 1997 roku, kiedy pojawiła się w serialu „Klan” jako Jolanta, wspólniczka Moniki Ross i Gabrieli Wilczyńskiej. Ten powrót otworzył nowy rozdział w jej karierze – już nie jako „dziewczyna do rozbierania”, ale jako pełnoprawna aktorka charakterystyczna.
| Rok | Tytuł |
|---|---|
| 1980 | Bo oszalałem dla niej |
| 1982 | Wielki Szu |
| 1983 | Piętno |
| 1985 | Och, Karol |
| 1987 | Misja specjalna (film) |
| 1987 | Sonata marymoncka |
| 2004 | Vinci |
| 2006 | Na dobre i na złe (serial TV) |
Wyjazd do Stanów Zjednoczonych – kiedy miłość była ważniejsza niż kariera
Pod koniec lat 80., będąc u szczytu kariery, Elżbieta Panas zdecydowała się opuścić Polskę. Razem z mężem Henrykiem Apostelem, byłym trenerem reprezentacji Polski w piłce nożnej, wyjechała do Stanów Zjednoczonych, gdzie mieszkała prawie 3 lata. Przed wyjazdem wystąpiła jeszcze w filmie „Kogel-mogel” z 1988 roku.
Przed laty zrezygnowała nawet z kariery, by on mógł spełnić swoje marzenie o zostaniu trenerem słynnych Orłów Chicago. To był odważny krok – zostawić rozgrzaną karierę i wyjechać za ocean dla partnera. Za oceanem mąż aktorki robił karierę jako trener polonijnej drużyny Orły Chicago.
W 1997 roku powróciła do kraju i zdobyła popularność dzięki roli Jolanty w telenoweli „Klan”. Powrót nie był łatwy – po powrocie do kraju zagrała w jednym z odcinków serialu „Dom”, ale na to, by twórcy seriali i filmów przypomnieli sobie o niej, musiała poczekać aż dwa lata. Branża rozgrzewała się powoli.
Henryk Apostel – mąż, piłkarz i miłość życia
Elżbieta Panas już prawie 50 lat jest żoną Henryka Apostela. Byłego piłkarza i selekcjonera reprezentacji Polski aktorka nazywa miłością swojego życia. To jeden z tych związków, które w polskim show-biznesie są rzadkością – trwały, dyskretny i oparty na wzajemnym szacunku.
Panas nie kryje, że zawsze podchodziła do aktorstwa z wielką pokorą, której uczyła się od męża. Podziwiała Henryka Apostela za to, jaki był w pracy. Mówi, że choć zawsze – i jako piłkarz, i jako trener – miał liczne grono fanów, nigdy nie chodził z tego powodu z głową w chmurach.
Mężem aktorki jest Henryk Apostel – piłkarz i trener Reprezentacji Polski w latach 1994–1995. Oboje tworzą parę, w której kariery przeplatały się i wzajemnie na siebie wpływały – ona rezygnowała z ról, gdy on potrzebował wsparcia, on towarzyszył jej, gdy wracała do zawodu.
Golf – druga kariera, tym razem mistrzowska
W 1993 roku Elżbieta Panas po raz pierwszy zakosztowała gry w golfa. Początkowo jednak podeszła do tej dyscypliny sceptycznie, nie zauważając żadnej przyjemności z jej praktykowania. Kiedy jednak postanowiła się spróbować, okazało się, że golf stał się drugą ogromną pasją Elżbiety Panas.
Sceptycyzm szybko zamienił się w coś znacznie poważniejszego. Aktorka jest czterokrotną mistrzynią Polski seniorek amatorek oraz mistrzynią Słowacji w golfie. Jest także prezeską Polskiego Stowarzyszenia Golfa Kobiet. To nie hobby weekendowe – to wynik wieloletniego, systematycznego treningu.
Czerwiec 2011: Elżbieta Panas wygrała turniej Dr Irena Eris Otwarte Mistrzostwa Polski Kobiet w Golfie, który odbył się w klubie Mazury Golf & Country Club w Naterkach, zdobywając prestiżowy tytuł Międzynarodowej Mistrzyni Polski Seniorek i pokonując wszystkie rywalki w swojej kategorii wiekowej.
Sama Panas mówiła o relacji między aktorstwem a golfem bez owijania w bawełnę. „To dyscyplina, którą można uprawiać niezależnie od wieku. Aktorstwo, niestety, nie jest taką dyscypliną” – stwierdziła w wywiadzie dla magazynu „Tygrysy Biznesu”. W tym zdaniu jest sporo goryczy, ale i spokojnej akceptacji rzeczywistości.
Prezeska, działaczka, popularyzatorka golfa
Elżbieta Panas jest wielką pasjonatką i popularyzatorką golfa, prezesem Polskiego Stowarzyszenia Golfa Kobiet. Jej zaangażowanie w rozwój tej dyscypliny wśród kobiet w Polsce wykracza daleko poza własne starty w zawodach. Jako prezeska stowarzyszenia aktywnie działa na rzecz upowszechnienia golfa, który w Polsce wciąż bywa postrzegany jako sport dla wąskiej elity.
Za działalność na rzecz sportu Elżbieta Panas została odznaczona medalem „Za Zasługi dla Sportu” – wyróżnienie, które potwierdza, że jej wkład w polskie środowisko golfowe jest dostrzegany i doceniany oficjalnie, nie tylko przez fanów dyscypliny.
Powrót do aktorstwa – seriale i nowe rozdanie
Kariera Elżbiety Panas w serialach przez ostatnie lata bardzo się rozwinęła. Od 2000 roku zagrała wiele drugo- i trzecioplanowych ról. Zagrała ostatnio lekarkę w serialu „Chyłka – Kasacja”, a w kilku odcinkach serialu „Święty” wystąpiła jako matka „Czarnej”.
W serialu „Ranczo” pojawia się w IX serii w roli sekretarki wicepremiera Arkadiusza Czerepacha. Występuje tylko w dwóch odcinkach: „Boska cząstka” i „Grzechy miłości”. Małe role, ale w produkcjach, które oglądały miliony – i to też jest forma obecności.
W 2020 roku świętowała 40-lecie pracy artystycznej. Cztery dekady na scenie i przed kamerą – to wystarczy, by mówić o prawdziwej konsekwencji zawodowej, niezależnie od tego, jak potoczyły się losy poszczególnych ról.
Wrocław – miasto, które zawsze wracało
Choć kariera Elżbiety Panas prowadziła ją przez Gdynię, Łódź, Warszawę i Stany Zjednoczone, Wrocław pozostaje jej miastem w pełnym tego słowa znaczeniu. W latach 1984–86 współpracowała z Teatrem Współczesnym we Wrocławiu – to był moment, gdy po studiach wróciła do rodzinnego miasta i budowała swój warsztat na wrocławskiej scenie.
Wrocław to też kontekst, który wiele tłumaczy w jej podejściu do zawodu. Miasto z silną tradycją teatralną, z Grotowskim w tle i scenami, które zawsze wymagały od aktorów czegoś więcej niż tylko urody i popularności. Elżbieta Panas wyrosła z tego środowiska i – nawet jeśli lata 80. próbowały ją zaszufladkować – zachowała w sobie coś, czego nie da się wypracować wyłącznie przed kamerą.
Dziś Elżbieta Panas to aktorka, która nie potrzebuje tytułowej roli, żeby być interesującą postacią. Mistrzowskie wyniki w golfie, wieloletni związek z Henrykiem Apostelem, powrót do aktorstwa po kilkuletniej przerwie i aktywna działalność organizacyjna – to składa się na obraz kogoś, kto po prostu żyje pełnią, niezależnie od tego, czy kamera akurat na nią patrzy.
