Nie tylko prędkość – kierowca miał na sumieniu więcej niż myślał!

Nie tylko prędkość – kierowca miał na sumieniu więcej niż myślał!

Na autostradzie doszło do poważnego naruszenia prawa, które zatrzymało uwagę nie tylko policji, ale i mieszkańców regionu. W środku tygodnia, 16 stycznia 2026 roku, patrol ruchu drogowego natrafił na przypadek, który doskonale pokazuje, jak lekceważenie przepisów może skończyć się poważnymi konsekwencjami. Akcja ta stanowi przypomnienie, jak ważna jest czujność służb i odpowiedzialność kierujących na drodze.

Kontrola drogowa – początek interwencji

Podczas rutynowego patrolowania autostrady funkcjonariusze zauważyli pojazd marki Kia, który poruszał się znacznie szybciej niż pozostali uczestnicy ruchu. Pomiar prędkości wykazał przekroczenie o aż 47 km/h względem obowiązujących ograniczeń. Taka nadwyżka nie mogła pozostać niezauważona – samochód został zatrzymany do kontroli.

Alkohol za kierownicą i utracone uprawnienia

Policjanci natychmiast stwierdzili u kierowcy objawy wskazujące na spożycie alkoholu – intensywna woń była wyczuwalna już podczas rozmowy. Badanie alkomatem potwierdziło podejrzenia: kierowca miał ponad 2 promile alkoholu we krwi. Dalsza weryfikacja dokumentów przyniosła kolejny niepokojący fakt – 42-latek nie miał prawa prowadzić auta, ponieważ decyzją administracyjną zostały mu cofnięte uprawnienia.

Reakcja służb i następstwa prawne

W obliczu tych przewinień samochód został natychmiast zabezpieczony, a kierowca stracił możliwość dalszej jazdy. Oprócz mandatu w wysokości 1000 zł i 11 punktów karnych za przekroczenie prędkości, mężczyzna musi się liczyć z dużo poważniejszymi konsekwencjami. Za prowadzenie pojazdu po utracie uprawnień oraz w stanie nietrzeźwości grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności. Cała sprawa trafi do sądu, gdzie zapadnie decyzja o dalszych losach mieszkańca regionu.

Dlaczego ta sprawa powinna nas wszystkich obchodzić?

Coraz częstsze przypadki lekceważenia przepisów ruchu drogowego – zarówno nadmiernej prędkości, jak i jazdy po spożyciu alkoholu – są powodem do niepokoju dla wszystkich użytkowników dróg. Autostrady, chociaż zaprojektowane z myślą o bezpiecznym i płynnym ruchu, nie są miejscem na brawurę i brak rozsądku. Policjanci nie tylko wystawiają mandaty, ale także konsekwentnie eliminują z ruchu osoby, które stanowią zagrożenie dla innych.

Trwa kampania na rzecz bezpieczeństwa

Władze oraz służby przypominają, że obowiązuje ogólnopolska akcja „Bezpiecznie po autostradzie i ekspresówce”. Jej celem jest podniesienie świadomości kierowców na temat ryzyka, jakie niesie łamanie przepisów drogowych. Każdy przypadek prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu lub bez wymaganych uprawnień spotyka się z natychmiastową i surową reakcją. Funkcjonariusze zapowiadają zwiększenie liczby kontroli i nieustępliwość wobec najbardziej nieodpowiedzialnych zachowań.

Bezpieczeństwo to wspólna sprawa

Sprawa z 16 stycznia nie jest odosobnionym incydentem – to wyraźny sygnał, że przestrzeganie prawa na drogach to nie tylko kwestia unikania kary, ale przede wszystkim ochrony życia i zdrowia mieszkańców. Policja apeluje o rozwagę i przypomina, że każda niebezpieczna decyzja za kierownicą może mieć trwałe skutki. Warto pamiętać, że odpowiedzialność za bezpieczeństwo na autostradzie spoczywa na każdym uczestniku ruchu, a wspólna troska o przestrzeganie przepisów służy całej lokalnej społeczności.

Źródło: Policja Dolnośląska