Ewa Skibińska – kim jest i czym się zajmuje?

Ewa Skibińska – kim jest i czym się zajmuje?

Ewa Skibińska to jedna z tych aktorek, o których środowisko teatralne mówi z autentycznym szacunkiem – nie dlatego, że jest gwiazdą seriali, ale dlatego, że przez dekady budowała swój warsztat na deskach jednej z najważniejszych scen w Polsce. Urodzona 11 lutego 1963 roku we Wrocławiu, ukończyła Wydział Aktorski Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej we Wrocławiu w 1986 roku i przez ponad trzy dekady była związana z Teatrem Polskim w tym mieście. Szerszą popularność zdobyła dzięki rolom w serialach „Na dobre i na złe” i „Pierwsza miłość”, a uznanie krytyki przyniosła jej kreacja Oli Watowej w filmie „Wszystko, co najważniejsze…” (1992). Za tym sukcesem kryje się jednak historia pełna trudnych wyborów – w tym otwarta walka z uzależnieniem od alkoholu, o której sama opowiedziała publicznie.

Wrocław od początku – skąd pochodzi Ewa Skibińska

Ojciec Ewy Skibińskiej był kierownikiem Domu Kultury Kolejarza we Wrocławiu. Mama pracowała jako sekretarka dyrektora PKP, a tata był aktorem bez dyplomu i kierownikiem w kolejowym domu kultury. Teatr był więc w pewnym sensie obecny w rodzinnym domu od początku. Małżeństwo rodziców rozpadło się, gdy Ewa miała 11 lat – i choć był to trudny czas, właśnie wtedy zaczęła szukać własnej drogi.

W czasach licealnych zadebiutowała jako aktorka występem w amatorskim Teatrze „Zielona Latarnia” we Wrocławiu. Po ukończeniu w 1981 roku IX Liceum Ogólnokształcącego we Wrocławiu rozpoczęła studia na Wydziale Lalkarskim, ale za namową Igora Przegrodzkiego przeniosła się na Wydział Aktorski we wrocławskiej filii Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Ludwika Solskiego w Krakowie, którą ukończyła w 1986 roku. Decyzja Przegrodzkiego okazała się trafna – Skibińska szybko pokazała, że ma do aktorstwa naturalny talent.

Teatr Polski we Wrocławiu – trzy dekady na jednej scenie

Jeszcze podczas studiów wystąpiła jako senna zjawa Krysia w spektaklu Witolda Gombrowicza „Historia” (1985) w Teatrze Polskim we Wrocławiu, którego została stałą aktorką. W latach 1986–2016 grała właśnie w Teatrze Polskim we Wrocławiu. To wyjątkowo długi związek z jedną sceną – rzadkość nawet w środowiskach teatralnych, gdzie aktorzy często zmieniają miejsca pracy.

W tym czasie zbudowała imponujący repertuar ról. Stworzyła tam szereg wybitnych ról, między innymi: Julię w „Śmierci Dantona” w reżyserii Jacka Bunscha, Jany w „Pułapce” w reżyserii Jerzego Jarockiego, Matkę Joannę w „Matce Joannie od Aniołów” w reżyserii Feliksa Falka, Kasię w „Kasi z Heilbronnu albo próbie ognia” w reżyserii Jerzego Jarockiego, Lucy Zucker w „Ziemi obiecanej” i Tamorę w „Tytusie Andronikusie” w reżyserii Jana Klaty, Prospera w „Burzy” i kilka postaci w „Biesach” w reżyserii Krzysztofa Garbaczewskiego; wielokrotnie grała też w spektaklach Krystiana Lupy (dwukrotnie Weronikę w „Kuszeniu cichej Weroniki”, Mariedl w „Prezydentkach”, Nataszę w „Azylu”, Falaczi w „Poczekalni. 0″, Jeannie Billroth w „Wycince. Holzfällen”).

Miała okazję pracować z takimi reżyserami jak Maciej Wojtyszko, Jerzy Jarocki, Tadeusz Różewicz, Feliks Falk, Andrzej Wajda i Krystian Lupa. To nazwiska, które definiują polską reżyserię teatralną ostatnich dekad – i Ewa Skibińska pracowała z nimi wszystkimi.

Ponad 30 lat na jednej scenie. Ewa Skibińska grała w Teatrze Polskim we Wrocławiu od 1986 do 2016 roku – to jeden z najdłuższych związków aktora z teatrem w historii tej instytucji.

Nowy rozdział – Teatr Powszechny w Warszawie

Od 2017 roku można ją oglądać na deskach Teatru Powszechnego w Warszawie. Przeprowadzka do stolicy była dla aktorki poważną zmianą – nie tylko zawodową. Przeprowadziła się z Wrocławia do Warszawy, zmieniając wszystko w swoim życiu: miasto, pracę i miejsce zamieszkania.

Współpracowała także z teatrami: Współczesnym we Wrocławiu, Rozrywki w Chorzowie, Powszechnym w Łodzi, Nowym Teatrem w Warszawie. Teatr Powszechny im. Zygmunta Hübnera w Warszawie to jednak jej obecna artystyczna baza. Grała również w spektaklach Moniki Pęcikiewicz, Michała Borczucha, Pawła Miśkiewicza i Eweliny Marciniak.

Ewa Skibińska – filmy, seriale i programy

Choć Ewa Skibińska jest przede wszystkim aktorką teatralną, jej twarz jest rozpoznawalna dla milionów widzów głównie dzięki rolom serialowym. Wielką sławę i sympatię widzów przyniosła jej postać Elżbiety Walickiej, żony Bruna (Krzysztof Pieczyński), w serialu TVP2 „Na dobre i na złe”. Później przez lata grała Teresę Kopytko-Żukowską w „Pierwszej miłości” Polsatu.

Najważniejsze produkcje filmowe i serialowe z udziałem Ewy Skibińskiej:

  • „Głód serca” (1986) – rola Ewy Borecznej u boku Jerzego Zelnika; „Dekalog VIII” (1988) w reżyserii Krzysztofa Kieślowskiego – rola studentki.
  • „Wszystko, co najważniejsze…” (1992) – rola Oli Watowej.
  • „Na dobre i na złe” (1999–2002) – Elżbieta Walicka, żona Bruna.
  • „Pierwsza miłość” (2004–2008) – Teresa Kopytko-Żukowska.
  • „Ślepnąc od świateł” (2018) i „W głębi lasu” (2020).
  • „Powrót do życia” (serial) oraz spektakl „Metoda na serce. Śledztwo”.

W 2010 i 2012 roku była nominowana do Złotej Kaczki oraz Złotego Szczeniaka za rolę w filmie „Matka Teresa od kotów”. Nominację do Nagrody im. Jana Machulskiego dla najlepszej aktorki przyniosła jej rola w filmie „Ciepło”.

Nagrody i wyróżnienia – co udało się zebrać przez te lata

Ewa Skibińska jest laureatką Srebrnego Medalu „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” oraz trzykrotną zdobywczynią nagrody Złotej Iglicy za osiągnięcia sceniczne. To nie jedyne wyróżnienia w jej bogatym dorobku.

Wśród jej osiągnięć można wymienić trzy nagrody Złotej Iglicy, które przyznano jej w latach 1989, 2000 oraz 2003, a także jedną nagrodę Brązowej Iglicy z 2002 roku. W 1993 roku odebrała Nagrodę Towarzystwa Przyjaciół Teatru we Wrocławiu za najciekawszy epizod jako Jana, narzeczona Franza, w sztuce Tadeusza Różewicza „Pułapka” w reżyserii Jerzego Jarockiego.

Rola Mariedl w spektaklu „Prezydentki” (2000) przyniosła jej nagrodę na XL Kaliskich Spotkaniach Teatralnych. Jest także laureatką nagrody z okazji Międzynarodowego Dnia Teatru za najciekawszą rolę kobiecą w 2001 roku. Za postać Ireny w przedstawieniu „Przypadek Klary” (2002) otrzymała nagrodę aktorską na XLII Kaliskich Spotkaniach Teatralnych. W 2002 roku została odznaczona Brązowym Krzyżem Zasługi, a w 2010 – Srebrnym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”.

Trzy Złote Iglice, dwie nagrody na Kaliskich Spotkaniach Teatralnych, Brązowy Krzyż Zasługi, Srebrny Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” – to tylko część wyróżnień zebranych przez Ewę Skibińską przez ponad cztery dekady pracy artystycznej.

Ewa Skibińska – choroba alkoholowa i droga do trzeźwości

Temat, który Ewa Skibińska przez długi czas przemilczała, stał się w 2023 roku przedmiotem szczerego wywiadu dla „Wysokich Obcasów”. Nawet najbliżsi aktorki nie mieli pojęcia, że przez lata nadużywała alkoholu. Piła nie tylko w domu, ale także w pracy. Tłumaczyła sobie wtedy, że alkohol wyzwala i pobudza jej talent, dzięki czemu miała być odważniejsza i bardziej twórcza.

Jak wyglądał nałóg w praktyce

Walka z chorobą alkoholową trwała dziesięć lat. Najgorszych było ostatnich osiem lat, czyli od początku dyrekcji Krzysztofa Mieszkowskiego w teatrze we Wrocławiu. Skibińska nie ukrywała, że problem był poważny – sięgał prób teatralnych i poranków. Nie tylko grała pod wpływem alkoholu, ale i zdarzało jej się być nietrzeźwą na próbach. Nawet o poranku znajdowała małpkę w torebce.

Moment, który uświadomił jej skalę problemu, miał charakter zawodowy. Do „Poczekalni” Krystiana Lupy nakręciła monolog, który miał być wyświetlany na scenie jako film. Lupa tego nie wziął. Nigdy nie powiedział dlaczego, ale ona wie, że na tym filmie była w pewien sposób nieprzytomna, jakby za szybą – a to znaczy, że jednak była mało twórcza po alkoholu.

Kto pomógł jej wyjść z nałogu

Wyjście z nałogu po części zawdzięcza swojej przyjaciółce, Jolancie Fraszyńskiej. Przez wiele lat walczyła z pewną słabością, która niemal zrujnowała jej karierę i życie. To, że ma poważny problem, uświadomiła jej koleżanka z teatru, Jolanta Fraszyńska.

W rozmowie ze Światem Gwiazd przyznała, że szczególnie pomogła jej terapia grupowa. Dziś mówi o alkoholu bez ogródek. Z powodzeniem udało jej się wyjść z nałogu i od 2013 roku jest abstynentką. Nie ukrywa, że był to trudny proces. Walka z uzależnieniem wymagała czasu, ale teraz czuje, że odzyskała siebie.

Życie prywatne – partner, córka, wnuki

Prywatnie Ewa Skibińska była związana z Krzysztofem Mieszkowskim, krytykiem teatralnym, dziennikarzem i politykiem. Para nigdy nie wzięła ślubu, w ten sposób spędzając ze sobą 34 lata. Aktorka i były dyrektor wrocławskiego Teatru Polskiego doczekali się córki i czworga wnucząt.

Helena, córka Ewy i Krzysztofa, przyszła na świat niedługo po tym, gdy aktorka i reżyser zdecydowali się razem wybrać w podróż przez życie. Choć Helena od małego pasjonowała się kinem, nie związała swojej kariery zawodowej z aktorstwem. Jest absolwentką kulturoznawstwa na Uniwersytecie Wrocławskim i zawodowo zajmuje się organizowaniem prestiżowych wydarzeń artystycznych.

Skibińska w końcu wyszła na prostą, jednak nie udało się jej ocalić związku z Krzysztofem Mieszkowskim. „Nasze uczucie po prostu w pewnym momencie się wypaliło” – wspominała w wywiadzie dla „Wysokich Obcasów”, dodając, że ani ona, ani ojciec jej córki nie byli zainteresowani tym, żeby walczyć o siebie nawzajem. Nie bez znaczenia była tu terapia, jaką przeszła. Po prostu rozjechały się im wizje na wspólne życie, a po terapii uzależnień zmieniły się jej wartości.

Nie czuje potrzeby bycia w relacji, a życie w pojedynkę traktuje jako swój naturalny stan. „Nie mam potrzeby bycia z kimś bardzo blisko. Najlepiej czuję się ze sobą. Odkryłam, że jest to dla mnie stan właściwy”. Przyznaje, że choć stara się spędzać z wnuczką jak najwięcej czasu, jej obowiązki zawodowe często to utrudniają. „Jestem babcią z doskoku” – mówi z uśmiechem.

Działalność poza teatrem i filmem

Poza działalnością sceniczną i ekranową, Ewa Skibińska zajmuje się coachingiem i prowadzeniem warsztatów. Wykorzystuje swoją bogatą wiedzę aktorską w pracy z osobami spoza branży artystycznej. To dość naturalne przedłużenie wieloletniego warsztatu – aktorstwo uczy przecież słuchania, obecności i reagowania na drugiego człowieka, co ma wartość daleko poza sceną.

Wrocław pozostaje dla niej ważnym punktem odniesienia, mimo że od 2017 roku mieszka i pracuje w Warszawie. Nie oznacza to, że ucierpiały jej relacje z rodziną. Są ze sobą w stałym kontakcie i często się odwiedzają. Córka Helena mówiła publicznie, że przeprowadzka mamy do Warszawy stała się też okazją do wyjazdów dzieci do babci.

Po ponad czterech dekadach w zawodzie Ewa Skibińska pozostaje jedną z najbardziej cenionych polskich aktorek teatralnych – z dorobkiem, który trudno zmieścić w jednym artykule, i historią, którą warto znać nie tylko przez wzgląd na role, ale i na odwagę, z jaką opowiedziała o własnych słabościach.