Osiem zarzutów za kradzieże kosmetyków. Policja bada udział 12-letniej córki
Kosmetyki i inne artykuły drogeryjne o wartości ponad 9 tys. zł miały zostać skradzione ze sklepów we Wrocławiu i Jelczu-Laskowicach. W tej sprawie 39-letnia mieszkanka Wrocławia usłyszała osiem zarzutów kradzieży. Śledczy badają także okoliczności możliwego udziału jej 12-letniej córki w części zdarzeń.
Kobieta została zatrzymana przez policję 26 października 2026 roku. Dowody dotyczące kradzieży zebrali funkcjonariusze komisariatu w Jelczu-Laskowicach. Według ich ustaleń towary znikały z drogerii od lipca do początku października tego roku.
Podejrzanej grozi do pięciu lat pozbawienia wolności. O tym, czy ponosi odpowiedzialność za zarzucane jej czyny i jaka ewentualnie będzie kara, rozstrzygnie sąd. Przedstawienie zarzutów nie jest równoznaczne ze stwierdzeniem winy.
Sąd rodzinny ma przyjrzeć się sytuacji 12-latki
Ustalenia policjantów wskazują, że w niektórych zdarzeniach mogła uczestniczyć córka podejrzanej. Policja zapowiada powiadomienie sądu rodzinnego. Jego zadaniem będzie ocena sytuacji dziewczynki oraz podjęcie decyzji o działaniach mających chronić jej dobro i bezpieczeństwo.
Funkcjonariusze przypominają przy tej sprawie o odpowiedzialności rodziców i opiekunów za wzorce przekazywane dzieciom. Podkreślają znaczenie uczenia poszanowania prawa oraz cudzej własności. Zwracają również uwagę, że kradzież jest czynem zabronionym, który może skutkować konsekwencjami prawnymi.
Dwa odrębne wątki wymagają rozstrzygnięcia
Dalszy bieg sprawy dotyczy zarówno ośmiu zarzutów wobec 39-latki, jak i oceny sytuacji jej dziecka. O odpowiedzialności kobiety zdecyduje sąd, natomiast zapowiedziane zawiadomienie sądu rodzinnego ma służyć zajęciu się sprawą 12-latki.
Policja zachęca także do przekazywania informacji o podobnych zdarzeniach. Takie sygnały mogą pomóc w ustalaniu sprawców i ograniczaniu kolejnych kradzieży.
Źródło: Policja Dolnośląska – Portal polskiej Policji
