Brawurowy napad na Mazowszu i pościg za kazachstańskim przestępcą kończy się na Dolnym Śląsku
Początek lutego 2026 roku przyniósł na Mazowszu incydent, który odbił się szerokim echem nie tylko lokalnie, ale i daleko poza regionem. Niebezpieczny napad w pobliżu Warszawy i brawurowa ucieczka sprawcy w luksusowym aucie stały się impulsem do szeroko zakrojonej akcji policyjnej, której finał rozegrał się prawie 400 kilometrów dalej, na Dolnym Śląsku.
napad pod Warszawą i początek pościgu
Wszystko zaczęło się od brutalnego przestępstwa – sprawca, uzbrojony w niebezpieczne narzędzie, zaatakował w okolicach Warszawy. Po dokonaniu napadu wsiadł do czarnego Jaguara i błyskawicznie oddalił się z miejsca, pozostawiając śledczych z Mazowsza z niewieloma tropami. Kluczowe okazały się jednak informacje zgromadzone przez służby: ustalono, że podejrzany to 26-letni obywatel Kazachstanu, który mógł skierować się na zachód kraju.
pościg przenosi się na Dolny Śląsk
Wkrótce uwagę śledczych przykuły doniesienia z Dolnego Śląska. Policyjne patrole rozpoczęły wzmożone kontrole na głównych trasach regionu. Szczególną uwagę poświęcono autostradzie A4, którą mógł poruszać się poszukiwany mężczyzna. 10 lutego doszło do przełomu: podczas rutynowej kontroli w okolicy Wrocławia jeden z patroli zauważył pojazd odpowiadający rysopisowi podejrzanego.
niebezpieczna ucieczka na autostradzie
Próba zatrzymania przerodziła się w dynamiczny pościg. Kierowca Jaguara, zorientowawszy się, że jest śledzony, gwałtownie przyspieszył i zaczął zmieniać pasy z dużą prędkością, nie zważając na bezpieczeństwo innych podróżnych. Na jednym z odcinków autostrady doszło do kolizji z innym samochodem – uciekinier desperacko próbował wyprzedzić blokujące go pojazdy, co jeszcze bardziej zwiększyło zagrożenie na drodze.
wielopoziomowa współpraca służb i zatrzymanie
Akcja nabrała rozmachu: kilkuosobowe zespoły policjantów blokowały kolejne zjazdy z autostrady, koordynując działania w czasie rzeczywistym. Przełom nastąpił na jednym z parkingów przy trasie A4, gdzie funkcjonariusze ze Środy Śląskiej zauważyli poszukiwany samochód. Zdecydowano o dyskretnej obserwacji, która umożliwiła skuteczne i spokojne zatrzymanie mężczyzny bez konieczności użycia siły.
ustalenia po zatrzymaniu i dalsze konsekwencje
Po sprawdzeniu tożsamości okazało się, że zatrzymany nie tylko był poszukiwany w związku z napadem na Mazowszu, ale także przebywał w Polsce nielegalnie i nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami. Został przewieziony do komendy w Środzie Śląskiej, gdzie postawiono mu pierwsze zarzuty – zarówno za wykroczenia drogowe, jak i inne przestępstwa popełnione na Dolnym Śląsku. Odpowie także przed sądem za napad pod Warszawą.
Sprawa ta pokazuje, jak duże znaczenie mają szybkie decyzje i współpraca różnych służb w sytuacjach kryzysowych. Dzięki sprawnej akcji dolnośląskich policjantów, potencjalnie groźny przestępca został zatrzymany, a mieszkańcy regionu mogą czuć się bezpieczniej. Wydarzenie to stanowi przykład skuteczności działań prewencyjnych i profesjonalizmu polskiej policji.
Źródło: Policja Dolnośląska
